Ta choroba nie jest na śmierć
Nie wiem czy znaleźliście się kiedykolwiek w następującej sytuacji: jesteście świadkami dyskusji / sporu / kłótni między dwiema osobami, które nijak nie mogą dojść do porozumienia ale wy macie nieodparte wrażenie, że w gruncie rzeczy stanowiska obu tych osób wcale nie są od siebie bardzo odległe, a jedynie osoby te mają ewidentny problem z komunikacją. Używają tych samych pojęć ale każda z tych nich wydaje się je rozumieć w na tyle odmienny sposób, że to właśnie jest główną przyczyną braku porozumienia, bardziej niż sama różnica zdań. Ja wielokrotnie byłem w takiej sytuacji i za każdym razem byłem pewien, że gdyby przed samą dyskusją udało się uzgodnić wspólny słownik pojęć to byłaby to już połowa drogi do porozumienia. Jednocześnie studiując Biblię odkrywam, że jest całe mnóstwo fundamentalnych pojęć, takich jak: miłość, zbawienie, grzech, przebaczenie, dobro, zło itd., które człowiek nie korzystający z objawienia jakie daje Duch Święty może rozumieć zasadniczo inaczej niż to co ...

